logo

Logowanie




Nowy rok - nowe wyzwania. Próby z 1c PDF Drukuj

 

W związku ze zbliżającym się Dniem Sztuki Czworczość i Godziną Sztuki Teatralnej,  podczas której mają wystąpić klasy pierwsze, w naszej szkole i nie tylko w niej odbywają się próby na podstawie zmodyfikowanych scenariuszy. Poniżej zamieszczamy tekst Adama Zemełki,  który w oryginale nosi tytuł Spisek. Pozwoliliśmy sobie opracować go na nowo. Oprócz tekstu możecie obejrzeć zdjęcia,  które dokumentują prawdę, że sztuka łączy. Dziewczyny z 1c, by przećwiczyć swoje role i przygotować charakteryzacje,  spotkały się w domu jednej z nich. To dopiero Gratka! Faustyna dodam! Ale, ale... najlepiej zrobię, oddając głos samym bohaterom tego zamieszania.

 

 

Wizja spotkania napisana przez Wiktorię:

Pączki z białą posypką

W czwartek (tłusty czwartek- jesz ile chcesz, udajesz,
że nie tyjesz) spotkałyśmy się u Fasi, aby udoskonalić nasze umiejętności aktorskie. Kupiłam lody, aby uchronić nasze struny głosowe przed zmęczeniem.
Jadłyśmy je godzinę. Szkoda, że nie było z nami naszej pani z polskiego? Zrobiłyśmy makijaż (według poleceń naszego szefa Wulti).
Telefony wszystkich dziewczyn z próby były zapełnione moimi i Oli zdjęciami (czy tego chciały czy nie). Zrobiłyśmy kilka prób. Potem jadłyśmy pączki. Nagle? z mojego pączka zsypał się cukier puder?
- Fasia?mamy problem. Twój dywan? nie jest już taki jaki
był. ?powiedziałam.
- Posprzątam?! ? powiedziała połykając ostatni gryz pączka.
I właśnie wtedy przestałam się martwić o brudny dywan Faśki. Wiedziałam, że sobie poradzi. Mogłam w nocy spokojnie spać? Przyśnił mi się chomik. Ale to chyba nieważne. W czwartek zjadłam pięć pączków, a Pani ?

Ola widziała to tak:

Tłusty czwartek, godzina 12.00. Dom Faustyny. Układamy słodkości na tacach, kosmetyki na podłodze i rozpoczynamy próbę. Musimy ucharakteryzować Renię na narkomankę, Karolinę na śmierć, Justynę na chłopaka i Faustynę na mamę. Dobieramy ubranie i kolory szminki, cieni. Robimy sztuczne rany, które w gruncie rzeczy nie wychodzą. Jednak nie poddajemy się i robimy dziewczyną charakteryzacje która zajmuje nam około 2 godziny. Na koniec jemy pączki i robimy sobie zdjęcia. Niestety owe zdjęcia są dziwne i nie pokazujemy ich pani. Jeszcze tylko próba z tekstem i koniec. Okazało się jednak, że nie było to takie proste jak nam się wydawało, więc zrobiłyśmy kilka poprawek. w końcu wyszło fantastycznie. Dowiedziałyśmy się przy okazji, że kreda skutecznie zwalcza katar! c: Przez cały czas było wspaniale i wiele się dzięki temu nauczyłyśmy i zaprzyjaźniłyśmy. c;

SPISEK

SCENA I
(Na scenie znajduje się Bohaterka wraz z Chłopakiem 1.W krańcu sceny leży Narkomanka i pije coś z butelki)
CHŁOPAK 1Ty głupia jesteś z tymi swoimi zasadami!
BOHATERKA  Będę żyć według moich zasad, czy ci się to podoba czy nie ! 
CHŁOPAK 1Taaa, a dla mnie najważniejszy jest udany interes. O, na przykładwejście z prochami do jakiejś szkółki... Teraz już nawet dzieciakiod nas kupują. Żeby być ?trendy?.
BOHATERKAPowinieneś z tym skończyć.
CHŁOPAK 1Znowu zaczynasz?!
BOHATERKAZależy mi na tobie. 
CHŁOPAK 1       (przytula ją)Fajna jesteś, kiedy się tak troszczysz. Lubisz mnie, co?
BOHATERKAOczywiście, wariacie!(Narkomanka powoli wstaje i idzie na środek sceny.)
NARKOMANKAHej, ludzie! Ale odlot... Widzę...salę sportową G4 i ucznów... Ale towar...!
CHŁOPAK 1Siostrunia znowu zżarła za dużo halucynogenów... Co tam widzisz?
NARKOMANKARaj, braciszkuj. Faceci i babeczki, i klimat. Ichtwarze są spokojne, bez cienia agresji... (Na scenie pojawia się Dealerka z przewieszoną przez ramię torbą.)
DEALERKASiemka!(Zbliża się do Bohaterki.)
DEALERKA (mierzy ją pogardliwym wzrokiem)Aaa... to jest ta twoja laska...?(Podaje dłoń Bohaterce.)Mówią na mnie ?Żyleta?.
BOHATERKAInteresujące. Można wiedzieć dlaczego?
DEALERKA (ironicznie)A nie boisz się, złotko?
CHŁOPAK 1               (do Bohaterki)Wiesz, kochanie, ona... ostro potraktowała kiedyś dziewczynę, zktórą zdradzał ją jej ?man?. Efekt był taki, że laska wylądowała naOIOMie z pękniętą czaszką i kompletnym brakiem uzębienia. (Bohaterka rzuca zlęknione spojrzenie w kierunku Dealerki. Dealerka  siada, po czym rozpakowuje torbę, z której wyciąga kilka paczek z  białym proszkiem. Wyciągając mówi do siebie.)
DEALERKATo na sprzedaż, to dla studentów, dla medyków, prawników, no, a todla następnego gimnazjum.
BOHATERKA (z oburzeniem)Dla gimnazjum?!
DEALERKADla gimnazjum... a co cię tak dziwi?
BOHATERKANo ale, przecież... dzieciaki mają po 13, 15 lat, przecież... todzieciaki... jeszcze...
CHŁOPAK 1Spokojnie, ...(Chłopak 1 podchodzi do torby, wyciąga paczkę tabletek, po czymzbliża się do Bohaterki.)
CHŁOPAK 1Patrz, co mam. Prezent dla Ciebie...(Narkomanka energicznie odzyskuje świadomość i krzyczy z miejsca.)
(Światło gaśnie.)

SCENA II(Na scenie znajduje się Bohaterka, Chłopak 1 oraz Narkomanka, którależy z boku i popija coś z butelki.)[NA SCENĘ W POWOLNYM TEMPIE WCHODZI DWÓCH CHŁOPAKÓWTRZYMAJĄCYCH KARTKE Z NAPISEM "CZAS MIJA..." W TLE ROZBRZMIEWA GŁOS "NARRATORA";"KIKA MIESIECY PÓŹNIEJ"(po angielsku :D ) ... aktorów w szybkim tempie charakteryzują 2 dziewczyny;makijaż, podarte ciuchy itp...] 
BOHATERKADobrze, że jesteś. 
CHŁOPAK 1Muszę coś wziąć!!!
BOHATERKAJesteś mi tak bliski.
CHŁOPAK 1Wczoraj byłem bliski śmierci. Goniły mnie psy. Muszę coś wziąć, bo wykituję!
BOHATERKADobrze, że cię mam.
CHŁOPAK 1Chyba mam jeszcze jakieś resztki w torbie.
(Chłopak 1 podchodzi do torby leżącej z boku, po czym wyciąga z niejpaczkę z białym proszkiem i wraca do Bohaterki. Zażywa trochę,następnie podaje paczkę Bohaterce. Narkomanka wstaje, idzie naśrodek sceny i mówi.)
NARKOMANKAWidzę... ludzi, którzy rozumieją się bez słów. Znają tylko językmiłości. (na jej twarzy pojawia się przerażenie, powoli cofa się) apotem niszczą się, jak zwierzęta...

SCENA III(Na scenie znajduje się Bohaterka oraz Narkomanka, która wstaje izbliża się do Bohaterki.
NARKOMANKAJesteście skończeni!
BOHATERKA   (z ironią)No, proszę... Będziesz mnie teraz pouczać?
NARKOMANKATy!     ( energicznie zbliża się do Bohaterki)        Ty o niczym nie wiesz...nie rozumiesz. Nic nie dzieje się samoistnie... Każde draństwo rodzisię z innego draństwa...
BOHATERKAO czym ty mówisz?
NARKOMANKA        (powoli wylicza, wzmagając przerażenie Bohaterki)O kiblu, który takie lalki jak ty, nazywają życiem. Wiesz kim byłnasz stary?? Sukinsynem, tak, zasranym sukinsynem. Ganiał za nami ztoporem po całej kamienicy... Katował jak psy...
BOHATERKATo straszne...
NARKOMANKA    (ironicznie)Straszne? chacha! W pewną sylwestrową noc ojciec upił się i skatowałgo pejczem... Ja schowałam się w szafie, jak mysz. Mały z trudemwyczołgał się na podwórze i stracił przytomność tuż pod śmietnikiem,przy blasku fajerwerków.
BOHATERKABoże!
NARKOMANKARano ktoś zawiózł go do szpitala i skazał na tułaczkę po bidulach...Od tamtej pory ciągle przenosili go z miejsca na miejsce jak jakieśpopychadło... Wiesz z jakiego powodu?
(Chwila ciszy.)
NARKOMANKAZ powodu agresji...
(Chwila ciszy. Po jej ostatnim słowie rozbrzmiewa dramatycznamuzyka, która szybko cichnie.)
Nazajutrz, w Nowy Rok, stary powiesił się... Znalazła go sąsiadka,ale było już za późno. Ludzie mówili, że zrobił to przez długi!Przez długi!!!(Po jej ostatnim słowie ponownie rozbrzmiewa dramatyczna muzyka,która szybko cichnie.)

SCENA IV(Na scenie znajduje się Chłopak 1 oraz Bohaterka.)

BOHATERKAMam już tego dosyć! Oblałam! Teraz pozostaje jedynie czekać ażprzyślą mi zawiadomienie o skreśleniu z listy studentów. Boże! Jakja to powiem matce?
CHŁOPAK 1Właśnie, a matka nie może ci jakoś pomóc? Np. dać łapówkę? Przecieżma kasę i wpływy...
BOHATERKAI to są te twoje rady?
CHŁOPAK 1Ojjjj, zależy mi na tobie... Zresztą, masz lepszy pomysł?(Rozbrzmiewa muzyka. Światło gaśnie.)

 

MUZYKA.  Narkoman przygotowuje sobie działkę do zaaplikowania.


SCENA V(Na scenie znajduje się kobieta ? Matka oraz jej córka ? Bohaterka.Matka poprawia makijaż przed wyjściem.)

BOHATERKAMamo, możemy porozmawiać?
MATKAPewnie. Nie wiem, która szminka będzie lepsza. Ta różowa czyczerwona. Nie wiem, oceń.(Odwraca się do córki.)
BOHATERKAW różowej, chyba.
MATKARóżowa, mówisz... No, nie wiem... Na spotkanie z inwestorami. Nie,wezmę czerwoną.
(Podczas, gdy Bohaterka żali się, Matka zajęta jest kompletowaniemwyjściowego stroju i zdaje się nie zwracać uwagi na problemy córki.)
BOHATERKAMam problem, bo widzisz...
MATKAOch, drogie dziecko, a kto ich nie ma. Wam młodym wydaje się, żeżycie jest takie proste. Spójrz jeszcze. Założyć ten żakiet czylepiej tamten błękitny?
BOHATERKANie wiem. Weź błękitny.(Matka przegląda się w lustrze.)
MATKABłękitny? Hm, no nie wiem. Miałam dowiedzieć się, czy będą na tymspotkaniu sami mężczyźni. Kurcze, dostosowałabym wtedy kolory dopłci. A tak... Mądry Polak po szkodzie.
BOHATERKAChodzi mi o studia.
MATKAWiedziałam. Wiedziałam, że prędzej czy później ci się znudzą. Kto towidział, żeby w dzisiejszych czasach wybierać kierunek bezprzyszłości?! Mówiłam, zastanów się.
BOHATERKANie, ja...
MATKANieee, no pewnie, że nie warto słuchać starszych. Gdybyś poszła zamają radą i miałabyś przed sobą przyszłość. A tak, musisz przywyknąćdo braku perspektyw. No nie wiem, czy błękitny wziąć, a, nie...Zostanę w tym. Raz się żyję.
(Chwila ciszy. Kobieta bierze torebkę.)
BOHATERKAWcale nie znudziły mi się studia, przeciwnie! Jestem dumna, że nanie poszłam, ale..
MATKAAle masz pewnie inne gigantyczne kłopoty. Wam młodym wydaje się, żeinni żyją beztrosko. Życie nie jest łatwe! No, pa, kochanie. Życz mipowodzenia.(Kobieta wychodzi.)

SCENA VI(Na scenie znajduje się Bohaterka oraz Chłopak 1. Oboje delektująsię prochami.)[MAKIJAŻ ; PODKRĄŻONE OCZY, ŚLADY PO IGŁACH, SKLEJONE WŁOSY ]
BOHATERKANie wstyd ci, że tak nisko upadliśmy...
CHŁOPAK 1Mów o sobie. Kolejny interes przeszedł mi koło nosa. Wiesz, jakie tostraty? Zresztą, skąd możesz wiedzieć, jesteś na to za głupia!
BOHATERKANie mów tak!
CHŁOPAK 1Bo co? Poskarżysz się mamusi?! A może przyjaciółkom? Leć, tylkogdzie one są?
BOHATERKATy... gnoju!
CHŁOPAK 1Ciiiii... Przecież mnie kochasz...
(Chłopak 1 zbliża się do niej i obejmuje ją.)
BOHATERKAOdejdź!
CHŁOPAK 1Teraz mi udowodnisz, jak bardzo mnie kochasz!
(Światło gaśnie. Rozbrzmiewa przejmująca muzyka.)


SCENA VII(Na scenie klęczy Bohaterka z zasłoniętą dłońmi twarzą. Śmierćpodchodzi do niej, okrąża ją,- ROZMOWA ZE ŚMIERCIĄ)
BOHATERKAChcę iść z Tobą. Chłopak rozszarpał moją duszę. Matka rozerwała serce. Narkotyki zniszczyły umysł.Mnie już nie ma.


SCENA VIII(Na scenie; Matka znajduje córkę.)
MATKA   (płacząc)Nie mogę w to uwierzyć, moja córeczka...Dlaczego to zrobiłaś ?! Nigdy sobie tego nie wybaczę. Jak mogłam, jak mogłam pozwolić, byś?Proszę, wróć do mnie!Od tej pory wszystko się zmieni? Przysięgam.
BOHATERKAMamo, nie zostawiaj mnie już więcej...

AKTORZY; Bohaterka : Ola Chłopak : JustynaNarkomanka : ReniaMama : FaustynaDilerka : Wiki Śmierć : Karolina 
"NOSICIELE HASEŁ" ; - Szymon Siemianowski i Norbert Gryman

 

Dla rodziców

działanie

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Joomla Template, echo. Valid XHTML and CSS.