Spotkanie 5. oraz 6.: Największy dar. Drukuj

Reżyser Ingmar Bergman ponoć miał powiedzieć, że Bóg stworzył kobiety bez poczucia humoru w rezultacie potrafią one tylko kochać mężczyzn, zamiast śmiać się z nich.

 

 

Powiedział tak, bo nie znał Reni Brus, Oli Krawczyk, Justyny Kownackiej, Wiktorii Dziwoki, Karoliny Osiewały oraz Faustyny Gratki.

Dzięki Bogu, ja je znam! I nic więcej nie zdradzę... no może tyle, że doszłyśmy do takiego samego wniosku, co pisarz Paulo Coelho, a co baaardzo przydałoby się niektórym panom. Paniom też. W każdym wieku. Zamiast starać się udowodnić, że jesteś kimś lepszym, niż myślisz, po prostu się śmiej. Śmiej się ze swoich zmartwień ze swej niepewności. Patrz z humorem na własne lęki.

I takim o to sposobem doszłyśmy do wniosku, że największym darem, jaki może dać rodzic dziecku, brat siostrze, przyjaciółka przyjaciółce, uczeń nauczycielowi... i odwrotnie, to poczucie humoru. Najlepiej chyba to ujął dramatopisarz Marcel Achard: Ludzie wierzą, że aby odnieść sukces trzeba wstawać wcześnie. Otóż nie ? trzeba wstawać w dobrym humorze.

Następnego dnia do kobiecego grona dołączyła Magda Mura i było równie sympatycznie.

Termin spotkania: 10. i 11. 02.2015r.

Czas trwania: sześć godzin lekcyjnych.